piątek, 11 marca 2011

Jeżeli chcesz mnie naśladować...

Jezus powiedział do swoich uczniów: Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć: będzie odrzucony przez starszyznę, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; będzie zabity, a trzeciego dnia zmartwychwstanie. Potem mówił do wszystkich: Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje! Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa. Bo cóż za korzyść ma człowiek, jeśli cały świat zyska, a siebie zatraci lub szkodę poniesie?
Łk 9, 22 - 25
Znowu ten kochany szesnastolatek... A w zasadzie nie tak... To Ty Panie posługujesz się Tobim, żeby prosto trafić do mojego serca z twoja Ewangelią... Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje! (Łk 9,23). Twoje słowa. Twoja Miłość. Aż po Krzyż. Krzyż i Zmartwychwstanie.
Słyszę Twój głos Panie wzywający do porzucenia dotychczasowego wygodnego życia i pójścia za Tobą drogą powołania, krętą, kamienista ścieżką rad ewangelicznych. Drogą wyrzeczeń, poświęcenia dla drugiego człowieka, samotności... Co odpowiem? Czy pójdę za Twoim głosem, mimo wszystkich złośliwych spojrzeń, wytykania palcami, "dobrych rad"? Czy nie braknie mi odwagi by wziąć krzyż?

Panie, jeśli Twoją Wolą jest bym służyła Ci w życiu zakonnym proszę prowadź mnie, 
bądź moja Miłością i Nadzieją. 
Bądź mi kompasem wskazującym drogę, 
słońcem pośród ciemności. 
Otwórz moje serce na Twój głos, 
rozpal moją miłość ku Tobie. Amen



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz